V-o-M Nius

Upominek dla siostrzenicy

Niedawno siostra i szwagier zaprosili mnie na weekend do Wrocławia. Ucieszyłam się z zaproszenia bardzo, ponieważ już dawno się z nimi nie widziałam, a poza tym wreszcie pojawiła się okazja, żeby gdzieś pojechać. Miałam spędzić w stolicy Dolnego Śląska zaledwie dwa dni, a moje przygotowania do wyjazdu trwały niemalże tydzień. Niby zwykły wyjazd do krewnych, a okazuje się, ze to wcale nie jest taka prosta sprawa. Przecież trzeba sobie kupić nowe ciuchy, bo w byle czym po Wrocławiu chodzić nie będę. Poza tym trzeba było sprawić jeszcze jakieś prezenty dla siostry, szwagra i sześcioletniej siostrzenicy. Muszę przyznać, ze z prezentami to zawsze jest największy kłopot, ale jakoś sobie poradziłam. Siostrze kupiłam apaszkę i rękawiczki, szwagrowi koniak, a siostrzenicy lalkę Barbie i dwie maty do ćwiczeń. Moja siostrzenica to bardzo utalentowane dziecko, bardzo lubi gimnastykę korekcyjną, więc maty do ćwiczeń jej się przydadzą. Weekend we Wrocławiu spędziłam bardzo miło, szkoda, ze ten czas tak szybko minął. W stolicy Dolnego Śląska nie można się nudzić. Jeszcze nigdy nie odwiedziłam tylu klubów, co w tamtą sobotę. Kac to już inna sprawa... Ale i tak warto było. Poza tym cieszę się, że mogłam spędzić trochę czasu z moją ukochaną siostrzenicą.