moja smutna historia
Rozwód moich rodziców zapamiętam na długo. Rozeszli się gdy miałam siedem lat. Dla dziecka w tym wieku było to przeżycie okropne, którego nie życze nikomu. Czas kiedy powinnam przyglądać się rodzicom i czerpać wzorce jak powinna wyglądać rodzina, spędziłam na wysłuchiwaniu wzajemnych żalów, kłótni i obelg. Wiedziałam, że tak nie powinna wyglądać rodzina, koleżanki z podwórka miały kochających siebie rodziców, chodziły z nimi do kościoła w niedziele, na spacery, lody. Ja tego nigdy nie miałam, rodzice mnie kochali, jednak dla mnie najgorsze było to, że siebie nie kochali, bo przez to ja cierpiałam najbardziej. Pamiętam, że kiedy było już okropnie między nimi i rozwód widział w powietrzu zamykałam się w pokoju i płakałam w poduszkę, nie chciałam być kłopotem dodatkowym i wszystkie negatywne emocje ukrywałam w sobie aby nie martwić mamy. Niestety gdzieś te emocje musiały uchodzić i najczęściej było to w szkole, źle się zachowywałam i byłam nieznośna. Oczywiście teraz z perspektywy czasu to wiem, wówczas nie miałam pojęcia. Pamiętam jak przyszedł kiedyś do nas Adwokat rozwód Poznań, który prowadził sprawę rodziców i powiedział, że zasądzono opiekę nade mną mamie a tatuś może mnie odwiedzać raz w tygodniu. Miałam wtedy do mamy ogromny żal, ale jak się dowiedziałam po latach nie potrzebny, ponieważ winą za rozwój obarczono ojca za liczne zdrady. Dziś wiem jak powinna wyglądać rodzina i taką chcę stworzyć własnym dzieciom.

